Juz we wtorek bedziemy w PL, a konkretnie wyladujemy w Pyrzowicach i pojedziemy do Tesciow. Dziewczynki bardzo ciesza sie na spotkania z Dziadkami, zarowno tymi przyszywanymi ze Slaska, jak i z moimi Rodzicami. Oczywiscie bardziej chca do Lublina, ale jednak trzeba ten czas obdzielic jakos miedzy jednych i drugich. W lublinie bedziemy dluzej, bo i wiele spraw urzedowych trzeba zalatwic.
Teraz zaczyna sie juz pakowanie. Z tego co wiem, to pierwsza rzecza spakowana u moich dziewczyn,sa oczywiscie kosmetyki. :)))
My na razie jeszcze nie zaczelismy z mezem, ale wcale nie bedzie latwo, bo wiadomo, ze na samolot do okreslonej wagi mozna wziac i basta, albo placic kupe kasy za nadbagaz, co nam sie nie usmiecha.
Bedzie waga w uzyciu i wazenie walizek jak zawsze i przekladanie z jednej do drugiej. Normalka.
Sporo miejsca zajma nam zastrzyki dla Marty, ale to rzecz pierwszej wagi.
Najwazniejsze, zeby szczesliwie doleciec.
Na razie rozstaje sie z pisaniem bloga, choc jesli znajde chwilke w PL to moze cos skrobne.
Zycze wszystkim udanych wakacji i przede wszystkim pieknej slonecznej pogody. I pamietajcie, ze po burzy przychodzi slonce, a dla wybrancow nawet tecza. :)))
Kapliczka
12 lat temu
Udanego wypoczynku :)/JOY
OdpowiedzUsuńDziekujemy :))) i nawzajem :))))
OdpowiedzUsuńSzczesliwej podrozy i milego wypoczynku,a takze duzo slonca i zdrowka :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Gosiu... dziekujmy. Fajnie, ze Wizzar zwiekszyl ilosc kilogramow do 32, to nie ma stresu, ze za ciezkie walizki beda :)))
OdpowiedzUsuńMam nadzije, ze z Twoja noga lepiej juz.
Ja zaczelam sie przemieszczac o wlasnych slilach, ale bardziej mnie przz to boli.
Cudnych wakacji w kraju życzę :)))Pozdrawiam słonecznie.
OdpowiedzUsuń