Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badanie krwi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą badanie krwi. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 października 2010

W dolku

Moja Martusia ostatnio stwierdzila, ze jest w dolku. Powodem jest jej waga, ktora podskoczyla dosc znacznie, a ktorej corcia nie moze wcale zrzucic. Od kilku dni usilnie cwiczy brzuszki, jezdzi na rowerku i stara sie ograniczyc kalorie i nic nie spada. Wydaje mi sie, ze niestety kortyzon to powoduje, bo wiekszosc dzieci podczas kuracji tyje, ale potem z powodzeniem zrzucaja nadprogramowe kilogramki, wiec pewnie to samo dzieje sie z moja corcia.
Oczywiscie teraz nie powinna sie odchudzac, wiec staram sie dbac o to, zeby jej dieta byla zdrowa, a ograniczamy jedynie tluszcze i slodycze.
Wczoraj skonczyla sie tabletkowa chemia i od dzis Marta nie bierze przez dwa nastepne tygodnie zadnych lekow, oprocz antybiotyku ( Kepinol) w weekendy. Antybiotyk ten bierze od poczatku kuracji w kazdy weekend i tak ma byc do jej zakonczenia.

A jutro rano jedziemy do kliniki w Aachen na badanie krwi.

czwartek, 16 września 2010

Senny dzien

Dzis raniutko pojechaliśmy do kliniki na co tygodniowe badanie krwi. Leukocyty spadły do 7,5 tysiąca i pani doktor była zadowolona. Trochę mniej ją ucieszyło przeziębienie Marty, ale na razie, póki nie ma gorączki i większego kaszlu, moze zostać w domu.
Zamowilismy taxi na powrót do domu i jak zwykle w oczekiwaniu wypiliśmy czekoladę i kawę w kafeterii. Poszliśmy na postój taksówek i czekaliśmy na naszą. Niestety trochę za długo i Marta nam zaczeła podmarzać. W domu cały czas ją nosiło na spanie i końcu wylądowała w moim łozku i zasneła sobie smacznie, a ja robiłam za podusie. Nawet mnie trochę zmogło i pospałam z nią. Obudził nas telefon z Polski od Babci. Porozmawiałysmy sobie, jeszcze polegując, w końcu wstałysmy.
Teraz córcia troszkę podjadła i siły widać wrociły, bo słysze, ze rozmawia z kims na skype w swoim pokoiku, dosc ożywiona.