Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biale krwinki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biale krwinki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 sierpnia 2010

Falstart

Niestety jestesmy w domu z powrotem.
Marta ma nadal zbyt maly poziom leukocytow i nie moze zaczac kolejnej chemii.
Mamy z nia zglosic sie do kliniki w poniedzialek.
Troche to pokomplikuje nasze sprawy, ale coz robic. Przykre tylko, ze nie bedzie jej przy odjezdzie Dziadziusia i ze ja nie pojade po nia jak zwykle z mezem do szpitala, bo ma przyjsc w koncu jej lozko, no i moj Tata bedzie wyjezdzal do Polski.
Mam tylko nadzieje, ze do poniedzialku zwiekszy jej sie ilosc bialych krwinek wystarczajaco, zeby kontynuowac terapie. Tylko jak to sprawic ???

A dzis Marta szczesliwa, ze jest w domu, bo w domu jej najlepiej. :)

wtorek, 27 lipca 2010

Leukocyty potrzebne od zaraz.

Pojechalismy dzis do kliniki w przekonaniu, ze Marta zacznie nowa serie chemii, ale nic z tego. Okazalo sie, ze ma za malo leukocytow i musi ich troszke naprodukowac.
Mobilizcja na calego.
Nowy termin wyznaczono nam na piatek, ale wszystko zalezy od leukocytow.
Marta sie cieszy, ze w domu jeszcze pobedzie, ale niestety leczenie bedzie sie wydluzac skoro biale krwinki nie chca sie odpowiednio szybko produkowac. A sa one bardzo wazne i brak odpowiedniej ilosci stanowi zagrozenie dla odpornosci organizmu.
Coz... nic nie mozemy zrobic, tylko czekac.
Mowie do Martusi, zeby zmobilizowala swoje sily i zadzialala na te biale krwinki, to moze wzrosna.