Niestety jestesmy w domu z powrotem.
Marta ma nadal zbyt maly poziom leukocytow i nie moze zaczac kolejnej chemii.
Mamy z nia zglosic sie do kliniki w poniedzialek.
Troche to pokomplikuje nasze sprawy, ale coz robic. Przykre tylko, ze nie bedzie jej przy odjezdzie Dziadziusia i ze ja nie pojade po nia jak zwykle z mezem do szpitala, bo ma przyjsc w koncu jej lozko, no i moj Tata bedzie wyjezdzal do Polski.
Mam tylko nadzieje, ze do poniedzialku zwiekszy jej sie ilosc bialych krwinek wystarczajaco, zeby kontynuowac terapie. Tylko jak to sprawic ???
A dzis Marta szczesliwa, ze jest w domu, bo w domu jej najlepiej. :)
Dostawca rozwiązań CAM – jak pomaga w automatyzacji pracy?
1 tydzień temu
