Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gimnastyka korekcyjna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gimnastyka korekcyjna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 września 2010

Niespodzianka

Wczoraj nie mowlismy Martusi, ze przyjedziemy do szpitala oboje. Myslala, ze Tata pójdzie do pracy, a Mamusia do niej przyjedzie. A tu niespodzianka, bo maz wzial urlop i pojechał ze mna. Widzę, ze ona potrzebuje nas oboje przy sobie.
Nie siedzieliśmy z nia jednak długo, bo miala gimnastykę korekcyjna, a potem lekcje. Wykorzystaliśmy wiec okazje i pojechaliśmy do holenderskiego miasteczka oddalonego od kliniki o jakieś dwa, czy trzy kilometry. Kiedy wrocilismy, Martusia jeszcze miala angielski, wiec poszliśmy na kawę. Potem juz siedzieliśmy do poznego popołudnia z nia. Okolo szesnastej podlaczono jej kolezanke ''chemiczkę'', która kapala pól godzinki, bo dzis byla trochę słabsza, niz wczoraj. Jakos córcia dzis nie miala wcale apetytu i przez cały dzień zjadła jedynie 2 kanapki, które jej przywiozłam z domu i trochę czekolady.
Jutro po chemii zabieramy coreczke do domciu i do poniedzialku będzie na tabletkach, a w poniedzialek jedziemy na dalsza czesc chemii.

Przy kazdym lozku na wysiegniku jest komputer z TV, radiem i telefonem. Dzis do Martusi zadzwonila Babcia z Lublina i to byla druga wielka i mila niespodzianka :)))